top of page

O mnie

4AE4C53C-459C-40B6-A56A-A4796905C5B9 – ze zmianami.png

Najpierw chciałam być po prostu bardzo dobrą stylistką.

Ćwiczyłam na znajomych, rodzinie i każdej osobie, która była gotowa położyć się na kilka godzin, żebym mogła doskonalić swoje umiejętności. Na początku jedna stylizacja potrafiła trwać nawet 6 godzin. Byłam niezwykle dokładna i chciałam zrobić wszystko perfekcyjnie.

 

Z czasem nauczyłam się pracować szybciej, ale nigdy nie zrezygnowałam z tego, co było dla mnie najważniejsze - dokładności, świadomej techniki i jakości wykonania.

 

Zaczęłam coraz bardziej interesować się nie tylko samym wykonaniem stylizacji, ale również anatomią rzęs, cyklem wzrostu, doborem produktów, klejem, warunkami pracy, ergonomią i tym, co dzieje się podczas stylizacji na poziomie, którego nie widać gołym okiem. Im więcej wiedziałam, tym bardziej widziałam, że dobra stylizacja to nie jest tylko sprawna ręka.

​

A potem ktoś zapytał: „Daria, a Ty szkolisz?”

I tak zaczęła się druga część mojej drogi. Początkowo odpowiadałam: „jeszcze nie”. Nie dlatego, że nie chciałam. Po prostu nie byłam pewna, czy już mogę uczyć innych. Z czasem takich pytań pojawiało się coraz więcej.

 

W końcu postanowiłam spróbować. Pamiętam stres przed pierwszym szkoleniem. Chciałam, żeby wszystko było dopracowane i żeby moja kursantka naprawdę coś ze mną wyniosła. Okazało się, że właśnie tego potrzebowałam. Zobaczyłam, że potrafię nie tylko wykonać stylizację, ale również wytłumaczyć, co robię, dlaczego to robię i jak rozwiązać problem, kiedy coś nie wychodzi. I wtedy zrozumiałam, że chcę uczyć.

 

NIE UCZĘ SCHEMATÓW.

UCZĘ ROZUMIENIA.

​

Nie chcę, żeby moja kursantka zapamiętała tylko kolejność ruchów i odtworzyła ją na kolejnej klientce. Chcę, żeby potrafiła spojrzeć na rzęsy, ocenić sytuację i samodzielnie podjąć właściwą decyzję. Dlatego na moich szkoleniach dużo miejsca zajmuje teoria - anatomia, produkty, klej, warunki pracy, bezpieczeństwo, ergonomia i wszystko, co pozwala zrozumieć, co właściwie robimy.

 

Bo kiedy rozumiesz dlaczego, nie jesteś uzależniona od jednego schematu. Możesz się rozwijać. Eksperymentować. Tworzyć własny styl. I przede wszystkim wiesz, co zrobić, kiedy coś nie wychodzi.

 

Ważne jest dla mnie również to, co dzieje się po szkoleniu.

Nie wierzę, że po dwóch dniach każda osoba wychodzi ze szkolenia i nagle wszystko potrafi perfekcyjnie. Nauka wymaga praktyki. Dlatego chcę, żeby moje kursantki wiedziały, że mogą do mnie wrócić z pytaniem, pokazać swoją pracę, skonsultować problem i szukać rozwiązania. Moja rola nie kończy się w momencie, kiedy kończy się szkolenie.

 

Dlaczego robię to właśnie w ten sposób?

Bo sama kiedyś wyszłam ze szkolenia z większą liczbą pytań niż odpowiedzi. I właśnie tego chcę oszczędzić swoim kursantkom. Nie chcę, żebyś czuła się zagubiona. Chcę, żebyś rozumiała, co robisz. Chcę dać Ci fundament, na którym będziesz mogła zbudować własną technikę, własny standard pracy i przede wszystkim pewność siebie.

 

Nie obiecuję, że po szkoleniu wszystko będzie łatwe. Obiecuję, że dostaniesz wiedzę, praktykę i wsparcie, które pozwolą Ci się tego nauczyć.

 

A najważniejsze?

Żebyś po wyjściu ode mnie pomyślała:

DAM RADĘ.

​

 

 

Jeśli chcesz nauczyć się stylizacji rzęs lub brwi od podstaw - zacznij od właściwych fundamentów.

​

[ ZOBACZ SZKOLENIA ]

Nigdy nie planowałam zostać instruktorką.

Po prostu pewnego dnia zaczęłam robić rzęsy.

​

Dziś szkolę osoby, które chcą rozpocząć swoją drogę w branży beauty, albo rozwijać się dalej jako stylistki.

 

Ale moja historia wcale nie zaczęła się od wielkiego planu.

Zaczęła się od potrzeby.

 

​

Nazywam się Daria Szczawińska-Rutyna.

Zaczęłam w 2019 roku. Nie miałam wtedy wielkiego planu na karierę w branży beauty. W sumie, to nie miałam żadnego. Miałam zdalną, dobrze płatną pracę, która z dnia na dzień się posypała. Potrzebowałam pracy, którą mogłabym dopasować do życia, a nie życia do pracy. Miałam małe dziecko, ograniczone możliwości pracy na etacie i bardzo konkretny cel - chciałam zacząć zarabiać na własnych zasadach.

 

I to był właśnie ten moment, kiedy zdecydowałam się na stylizację rzęs.

Nie dlatego, że od początku wiedziałam, że będzie to moja droga. Po prostu pomyślałam, że lubię precyzyjną pracę i ta forma pracy może dać mi potrzebną elastyczność.

 

Zaczęłam od zera.

Na pierwsze szkolenie przeznaczyłam pieniądze, których tak naprawdę nie miałam za dużo. Sprzęt również kupowałam bardzo oszczędnie - najtańsza lampa, podstawowe produkty, proste stanowisko.

 

Samo szkolenie nie dało mi jednak fundamentów, których potrzebowałam. Zamiast się poddać, zaczęłam szukać odpowiedzi sama. Czytałam opisy produktów, szukałam informacji, oglądałam materiały, pytałam bardziej doświadczonych stylistek i przede wszystkim - testowałam, obserwowałam i wyciągałam wnioski.

 

To właśnie wtedy nauczyłam się czegoś, co do dziś jest jednym z najważniejszych elementów mojego podejścia do pracy:

nie każda informacja, którą słyszysz na szkoleniu, albo znajdziesz w internecie, jest prawdziwa. Trzeba umieć ją zweryfikować i przede wszystkim rozumieć, dlaczego coś działa.​

©2026 Szczawińska Beauty

bottom of page